Odc.1. Bardzo początkowe początki

„Weterynarz bez granic” w pierwotnym założeniu miał być stroną na której będę dzielić się ze światem relacją z mojego „nowego, wspaniałego życia” pełnego skomplikowanych operacji w świetle czołówki, sweetfoci z lwiątkami i opowieści z dżungli, pustyni i puszczy. W międzyczasie oczywiście nie wyszło Co więcej, niemal udało mi się rozmyślić z wielkiej wyprawy… bo „tango”, … More Odc.1. Bardzo początkowe początki

Teren

Studiując weterynarię na najlepszej uczelni w kraju, Europie i na świecie (dla niezorientowanych SGGW), człowiek podlega blisko sześcioletniej (lub dłuższej) indoktrynacji, że medycyna weterynaryjna kończy się na bogatych „suburbiach” Warszawy, a wszędzie dalej jest już tylko szamanizm, Obory, Podlasie i inne patologie. Co więcej, „prawdziwa medycyna weterynaryjna” spotykana jest tylko w miejscach, gdzie pracują szlachetni … More Teren

Wakacyjnie nie-weterynaryjnie

W związku z nieustającymi wakacjami, które zmusiły maleńkie yorki i ich właścicieli do emigracji na tunezyjskie plaże, albo tułaczki na grzbietach wielbłądów u stóp piramid, dzisiejsza notatka również będzie wakacyjna. I nie-weterynaryjna. Aczkolwiek nie pozbawiona zwierzęcych aspektów. W związku przedstawioną poniżej treścią bohaterowie pragnęli pozostać anonimowymi. Koledzy incognito należeli do wybrańców i szczęśliwców, których oszczędny … More Wakacyjnie nie-weterynaryjnie

Wyjazdy

Wszyscy wyjechali. Jak się okazało ludzie „z wyboru” pomagają weterynarzom, i tegoroczne prywatne stypendia popłynęły szeroką rzeką ratować zwierzęce życia (a przynajmniej ratować życia weterynarzy przed durem, wścieklizną czy zarodźcami malarii). Dziewczyny dotarły już do Afryki, i kłują antybiotykami chude szyjki zmęczonych osiołków (Projekt Zanzibar). Wyjechał Grzesiek… i słuch po nim zaginął (WorldWideVet), choć sądząc … More Wyjazdy

Kawka

Kilka dni temu do lecznicy przyleciała kawka. Sama. Sfrunęła przez ścięte podzwrotnikowym żarem powietrze popołudnia i niezgrabnie wylądowała na płytkach poczekalni. Podskoczyła do miski z wodą. Ziała ciężko. Popatrzyła na mnie ze spaloną słońcem desperacją. Puściłam jej spojrzenie pełne ponadgatunkowego zrozumienia. Kawka podleciała na brzeg miski i pociągnęła kilka długich łyków wody. Odchyliła głowę i … More Kawka