Patroni medialni

20.09 Podbój mediów trwa!
Do jakże szerokiego grona naszych patronów medialnych dołączyła słupska gazeta Moje Miasto. W najbliższym numerze ukarze się pierwszy artykuł o naszej wiekopomnej wyprawie. Tekst jest bogato, acz kontrowersyjnie ilustrowany (na wybór zdjęć nie miałam wpływu, i redakcja bynajmniej nie skoncentrowała się na widoczkach :P), co być może trochę rekompensuje chwilowy brak przygód z tygrysami i kobrami w roli głównej. Wszystkich, którzy chcieliby o nas poczytać zapraszam do odwiedzenia moich rodzinnych stron. Słupsk to takie małe miasto koło Ustki; a polskie morze jest najpiękniejsze jesienią.

Wszystkich, którzy chcieliby nas posłuchać zapraszamy zaś na tegoroczny Explorers Festival w Łodzi. 24.11 będę opowiadać o krainie, gdzie kruki dzwonią a nie kraczą; a Tomasz będzie wspierać mnie duchowo 🙂 Opowieść ilustrować będą nasze najpiękniejsze zdjęcia, ponieważ, wbrew pozorom, w miejsce to można dotrzeć publicznym środkiem transportu (i autostopem oczywiście), a nie środkiem psychotropowym.
A oprócz nas: Gilles Elkaim- człowiek, który z Nordcappu dotarł pieszo na Kamczatkę; Kamil Iwankiewicz- nurek na wysokościach, Linda Bortoletto- odkrywająca Alaskę i Kamczatkę; oraz wielu innych genialnych podróżników, alpinistów, fotografów, i szaleńców.

Ponadto (bez trudnych pytań o cel, karierę, sens życia i emeryturę) pod swoje medialne skrzydła bierze nas :Gazeta Student, oraz Imprezy Podróżnicze.

19.09 Rozmowy jak podróże- nigdy nie wiadomo, jak się potoczą. Można planować, myśleć, zakładać, można kontemplować pół poranka zawartość szafy, szukając odpowiedzi na to jedno, chwilowo najważniejsze pytanie- „CO NA SIEBIE WŁOŻYĆ”, a potem mimo szczęśliwych butów, szczęśliwych kolczyków i niebanalnej bluzki to nie my jesteśmy panem konwersacji, i gdzieś tam w jej prądzie walczymy o utrzymanie się na powierzchni…
Jak się dziś okazało i rozmowa na temat patronatu medialnego może być rozmową „miażdżącą”. Niekoniecznie jest to określenie pejoratywne. Miażdżące doświadczenia zwykle wnoszą coś do naszego życia (nie tylko rehabilitację). Autorka np. zmiażdżyła sobie kiedyś trzon kręgu, i odkryła dzięki temu, że rzeczy które zdarzają się tylko w filmach czasami zdarzają się też w realu. Co więcej złota myśl „Za 20 lat będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś” nie jest bezprecedensowa.
Miażdżące rozmowy zwykle prowadzi się w oparach nikotyny i/lub z alkoholem w ręku, ale trudne pytania potrafią zaatakować nawet nad banalną caffe latte z mlekiem sojowym. Bo jak odpowiedzieć na pytanie „Co ci ta podróż da?” jeśli odpowiedź „przygodę!/spełnienie marzeń/ szczęście/tysiąc historii/setki zdjęć/satysfakcję” nie jest tą „poprawną”.
Nie okłamujmy się- bezdomne zwierzęta i sterylizacje można robić i w Polsce. Nawet jeśli wyleczę kilka cywet- niekoniecznie zagwarantuje mi to etat w warszawskim ZOO po powrocie. Więc co chcę robić po powrocie?
Jeśli „być chirurgiem” to po co mi Tajlandia i Tadżykistan… Wielka Brytania ma większy prestiż, a Los Angeles też jest bardzo daleko…. Poza tym- przyszli chirurdzy nie włóczą się po świecie z plecakiem, tylko operują trupy i szyją świńskie nóżki…
Jeśli leczyć dzikie zwierzęta- to po co chcę wracać?
Jeśli otworzyć własny gabinet, to na boga!- po co mi podróż do Nepalu, żeby sprzedawać tabletki na robaki? Ponadto… co to za pomysł na życie/karierę/pieniądze?
Więc co chcę robić po powrocie?
Mam na to czas?… A może nie? Może jeden(może dwa) rok szaleństwa, modnie zwany gap year’em, przekreśli moje marne szanse na pędzącym rynku polskiej weterynarii? Wrócę… i kim będę? Lekarzem jednym z tysięcy? Gdzie mój potencjał? Gdzie moja kariera? Gdzie sława i chwała?
Czemu ja nic nie mam zaplanowane? Gdzie moje życiowe decyzje? Gdzie mój Święty Graal elitarnej specjalizacji?
Wciąż szukam.
A kiedy znajdę?

Czy ja naprawdę właśnie zaczynam swoją spektakularną wędrówkę w bezrobocie i zawodową nędzę? Czy naprawdę wszyscy żyjemy teraz z nożem na gardle? Czy tylko 70godzinny tydzień pracy gwarantuje życiowy „sukces”? Czy „spełnianie marzeń” to dopiero po 40tce? Czy jakość życia wyznacza kariera? Jak bardzo kusi mnie jej smak? I jak bardzo potrzebuję jej do szczęścia? I co mogę jej poświęcić? Marzenia? Pasję? Miłość? I co ona mi wtedy da? Pięciominutowe uznanie właściciela i trochę kasy?
Oczywiście, i może niestety, nie jestem idealistycznym, hippisowskim lewakiem, którego życiowe potrzeby zamykają się w kącie do spania i parze spodni na tyłku… Regularnie „choruję” na buty, fajnie byłoby mieć własne mieszkanie, ogród, hondę CBF, czas i kasę na jazdę konno i ciekawe koncerty… Fajnie byłoby żyć godnie i wygodnie. Kiedyś tam wyhodował sobie człowiek ambicję, szczodrze podlewaną przez rodzinę… i teraz co?
I gdzie przebiega moja granica między „być” a „mieć”?
I kiedy mam zamiar się „zdecydować”?

Na szczęście wiedzieć, czego się nie chce, to też krok w stronę poznania „czego się chce”

Tym samym, z burzą w szklance z latte, do grona patronów medialnych dołącza VetCo (Veterinary Consulting&Control)

17.09. Kolejnym patronem medialnym naszej wyprawy zgodziła się być „centrala polskich globtroterów”- travelbit 🙂
Ogrom sukcesu związanego z poszukiwaniem i zdobywaniem medialnej atencji naprawdę mnie przygniata 🙂
Podobnie jak absolutna prożka dotychczasowych łowów na sponsorów 🙂
… być może tak właśnie narodzi się „Boso przez świat II” 🙂

13.09.2013 Z pewnym opóźnieniem (spowodowanym atrakcjami zawodowymi, jesiennymi zarazami, oraz żmudnym i trudnym poszukiwaniem sponsorów) mamy przyjemność dodać logo naszego kolejnego patrona medialnego! Jesteśmy już szalenie medialni 🙂 Jeszcze chwila, i będzie można śledzić nas na Pudelku! Ale zanim to nastąpi zapraszamy na…. Globtroter.pl!!!

Globtroter.pl Podróże które łączą- pierwszy, niezależny, społecznościowy serwis dla tych którzy podróżują, planują lub marzą o podróżach. Podróżach zarówno tych dalekich, ale też bliskich, jednak najważniejsze- odbywanych świadomie. Dostarcza użytkownikom wirtualną przestrzeń do wymiany myśli, informacji, zdjęć i wiedzy podróżniczej.

03.09.2012. Z radością informujemy (czyt. autorka z towarzyszem Marchewką a nie autorka z dysocjacyjnymi zaburzeniami tożsamości), że w miniony weekend mieliśmy przyjemność odbyć pierwszą w życiu rozmowę z „patronem medialnym”. Zakończoną sukcesem (pomijając kaca :P). Jeśli wszystkie „poważne rozmowy” mają polegać na podróżniczych opowieściach i marzeniem nad Desperadosem, to myślę, że już wkrótce ta część „organizowania wyjazdu” przestanie mnie przerażać 😛
Niemniej, z podziękowaniem za wiarę w nasz szalony wyjazd, wiele cennych rad i nową „wielką inspirację” (BIRMA), mamy radość zaprezentować pierwszego patrona medialnego „Weterynaryjnej Wyprawy Dookoła Świata”: serwis Moja Ostrołęka 😀

Tak naprawdę ilość pozytywnych odpowiedzi na mój, zapewne zabójczo naturszczykowaty i nieprofesjonalny, list nie przestaje mnie zadziwiać. Naprawdę, świat jest piękny 😛 A ludzie chcą pomagać zwierzakom! (i świrom). Pomoc, w formie patronatu medialnego, zaoferował nam również sklep internetowy ArtTravel 🙂 ,który zaoferował również zaopatrzenie nas w mapy i przewodniki. Jakie mapy i przewodniki zabrać w podróż dookoła świata? 😛 Na pewno lekkie. I inspirujące 😀

ArtTravel – co to jest?
Księgarnia specjalizująca się w ofercie wydawnictw turystycznych największych wydawców polskich i światowych, opracowanych zarówno z myślą o tych, którzy podróżują tradycyjnie, jak i dla tych, którzy szukają nowych wyzwań i wyjątkowych emocji. Pomożemy Ci przeżyć więcej, zobaczyć lepiej i… wrócić do domu.
ArtTravel – kim jesteśmy?
Jesteśmy pasjonatami podróżowania i profesjonalistami na rynku wydawnictw turystycznych. Od lat podróże i wydawnictwa turystyczne są naszym zawodem
i pasją.

W miniony weekend dostaliśmy również bardzo miłego maila od redakcji Dziennika Turystycznego, którą również urzekł nasz szlachetny i szalony plan 😀 Niniejszym przedstawiamy naszego kolejnego patrona medialnego: Dziennik Turystyczny! Przy takim zainteresowaniu mediów z pewnością spadnie teraz na nas deszcz sponsorów! 😛 Będziemy podróżować przez świat w złotej lektyce i pić drinki z palemkami 🙂

Z wielką radością i jeszcze większym zaskoczeniem 🙂 informujemy, że naszym kolejnym patronem medialnym został- Miesięcznik Poznaj Świat! Tratatatam! Lata tradycji, dekady renomy, setki stron inspirujących artykułów 😀
Cieszę się tym bardziej, bo niecały rok temu to właśnie redakcja „Poznaj Świat” zgodziła się wydrukować mój artykuł z wyprawy do Górnego Karabachu, i pierwszy raz w życiu, choć przez chwilę, czułam się jak prawdziwy podróżnik-reporter 😛
A może to właśnie dzisiejszy dzień stanie się początkiem niezwykłej weterynaryjno-reportersko-podróżniczej współpracy 😛
Szczerze mówiąc nie mogę uwierzyć w to, co się dzieje 😀 Ani w to, co aktualnie robię, ani w efekty, jakie to przynosi… A już najbardziej nie mogę uwierzyć w to, że jednak zaczęłam działać coś w kierunku spełnienia swojego „marzenia życia”(zamiast tylko o nim gadać i fantazjować), i efekty zamiast „sprowadzić mnie na ziemię” są uskrzydlające. Naprawdę jeszcze chwila i uwierzę, że uda nam się objechać cały świat…. a wtedy na pewno się uda… i… „co wtedy to będzie?!” 😛

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s