Uwaga, uwaga! Nadeszła wiekopomna chwila…

Gdzieś między dyżurami, a milongami, rzeźniami, a lodowiskami…. KUPILIŚMY BILETY!!!!!   A tak naprawdę kupił je Tomek, interpretując jęk storturowanego niepewnością Bunika („yyyyyymmmmmłlłhhhhhhmmmmhh, jak uważasz” ) za- „tak! Kochanie!!! Tylko na to czekam!!!” Szczerze mówiąc myślałam, że kupimy bilety „tego specjalnego wieczoru” (tarot/horoskop/biorytm/zaćmienie księżyca?), i tuż po zatwierdzeniu przelewu otworzymy butelkę szampana i upijemy się … More Uwaga, uwaga! Nadeszła wiekopomna chwila…

Przedwyjazdowo

Nowości! Kochani! :PPPPPP Wróciliśmy wczoraj z Explorers Festival, i (bez wazeliny wobec naszego wspaniałego patrona medialnego :P) było mega! Odnieśliśmy spektakularny sukces i już wkrótce zostaniemy wielkimi gwiazdami! Autorka poopowiadała o Syberii, Tomek popozował do zdjęć, razem sprofanowaliśmy tango nuevo (na prawdziwej scenie :P), a potem już tylko rozdawaliśmy autografy, słuchaliśmy komplementów, piliśmy kawę w … More Przedwyjazdowo

Ciąg dalszy

Z cyklu „codzienny absurd powszedni” Należy sprawiedliwości uczynić za dość i przyznać, że właścicielka przyszła przygotowana. Kachektyczny królik dogorywał w klateczce wyściełanej bialutką ligniną, na której malowniczo i dramatycznie kwitły plamy krwiomoczu. – Przyszłam z króliczkiem. On ma 2 lata. Od tygodnia siusia tak o- (demonstracja)- na czerwono, wcześniej miał też taka wodnista kupka, a … More Ciąg dalszy

Trudne rozmowy

Czasami zastanawiam się „za jakie grzechy”. Kiedyś zastanawiałam się „skąd oni się biorą” (ale po dłuższych rozważaniach uznałam, że nie chcę wiedzieć). Nieustannie dziwię się, „skąd ich aż tyle!!!” Jestem śnieżnobiałym kwiatem lotosu na gładkiej jak szkło tafli jeziora. Wznoszę się ponad krystalicznie czystą toń chłodnej wody. Jestem spokojnym centrum wszechświata. Jestem mistrzynią zen. Jestem … More Trudne rozmowy

Ku chwale nieustannej edukacji

Kolegę K. w nasze skromne progi przyprowadziła niespodziankowo koleżanka N. Kolega K. przedstawił się jako ”greg nard” (pisownia fonetyczna); być może „dread nard” (ponieważ audytorium było już nieco zamroczone wódką ojczystą). Tak czy inaczej jest to subkultura starzejącej się, i jak widać mainstreamowej, autorce bliżej nieznana; choć sądząc z aparycji i stylizacji może być to … More Ku chwale nieustannej edukacji