Ciąg dalszy

Z cyklu „codzienny absurd powszedni”

Należy sprawiedliwości uczynić za dość i przyznać, że właścicielka przyszła przygotowana. Kachektyczny królik dogorywał w klateczce wyściełanej bialutką ligniną, na której malowniczo i dramatycznie kwitły plamy krwiomoczu.
– Przyszłam z króliczkiem. On ma 2 lata. Od tygodnia siusia tak o- (demonstracja)- na czerwono, wcześniej miał też taka wodnista kupka, a teraz od 3 dni nie je.
Autorka musiała zdradzić niewerbalnie swoje zdziwienie, choć setki razy przysięgała sobie, że nigdy już na dyżurze dziwić się nie będzie. Domyślna właścicielka wyjaśniła więc:
– Przychodzę dopiero teraz, bo w książce o króliczkach przeczytałam, że króliki mogą robić czerwone siusiu i to jest normalne.
– W jakiej książce tak pani przeczytała?!
– W książce o domowych królikach. Tam było napisane, że jeśli królik je buraczki, to może robić czerwone siusiu.
– A czy pani królik ostatnio jadł buraki?
– Nie…. On nigdy nie jadł buraczków.

KURTYNA!!!!!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s