Jak nie kochać Mokotowa? :)

Był późny, ciemny i zimny wieczór. Autorka niespiesznie wracała paskudną ulicą, bo gdzie by się miała spieszyć w „bezmilongową” noc?

– Jędza!!!!!- mroźną, szumiącą setkami samochodów „ciszę” Warszawy rozdarł wrzask.- Jęęęędzzzzzzaaaa!!!!!- powtórzył przenikliwie pan kolejnej młodości, wątpliwej świeżości i niewątpliwej nietrzeźwości.

– Jęęęęędzzzzzzzaaaaa!!!!!- wydarł się w pustkę ciemnego podwórka.

Autorka przystanęła. Miała czas.

Na parterze najbliższego z bloków z głośnym trzaskiem otworzono okno.

– Jęęęęddzaaaaaaaaaaa!!!!- nie ustępował dziadek.

Z okna wychynął wielki biust, a potem wielkie podbródki roznegliżowanej emerytki.

– Jęęędzzzzaaaaaa aaaghkhaaaakha!- ochrypł główny bohater.

– CZEGO SIĘ DRZESZ, BARANIE!!!!- wydarła się gorąca kobieta.

– Nie do ciebie….. babo!!!!- odgryzł się dziadek, i uśmiechając się do autorki (gapiącej się bezczelnie na „teatr ulicy) wyjaśnił z dumą- Swoją sukę wołam! – i pogłaskał krzywonogie stworzenie które łaskawie przytruchtało z ciemności.

 

funny-cute-dog-pet-photography-carli-davidson-rockstar-chihuahua

źródło:http://thesuiteworld.com

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s