Dzienniki autostopowe; Australia dzień 1.

A tak naprawdę „Australia dzień pierwszy i drugi”.

tour-to-australia-17-wallpapers-14(cityinsideart.pl)

Historia zaczyna się na lotnisku w Perth. Wyłazimy z samolotu totalnie zaspani i zdrętwiali po 4 godzinach spania w najdziwniejszych pozycjach, w wąskich fotelach tanich linii Air Asia.

W sklepie bezcłowym do klientów uśmiechają się wysokie, blondwłose kasjerki- taka nowość.

Mijamy kolejne bramki, wbijają nam kolejne pieczątki, szybko i sprawnie zbliżamy się do kulminacyjnego punktu grozy, zwanego „kontrolą bagażową”.

Jak powszechnie wiadomo (dzięki strach siejącym forom internetowym) do Australii nie można wwieźć NICZEGO (poza bawełnianymi ciuchami i laptopem). Otóż nie jest to prawdą- do Australii można wwieźć również sól, cukier, kawę i suszone grzyby 🙂 Poza tym (oraz skarpetkami i laptopami) praktycznie wszystko trzeba zadeklarować; kurz na podeszwach butów, błoto na szpilkach od namiotu, czy paprochy z kieszeni są nielegalne. Już na pokładzie samolotu dostaje się karteczkę z ankietą. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy nasze dobra są legalne, lepiej oczywiście zaznaczyć, że wymagają skontrolowania. Sposób pogrupowania wszystkich tych przedmiotów budzi pewne wątpliwości logistyczne- np. „niedozwolone leki, sterydy, broń, narkotyki, twarda pornografia”, lub „wyroby skórzane, zwierzęta lub ich części, sprzęt biwakowy”… tym sposobem wymagaliśmy kontroli w każdej możliwej kategorii poza „środki finansowe powyżej iluś tam tysięcy AUD” (Marchewka akurat nie bierze sterydów- ale nie byliśmy np. pewni czy można do OZ wwozić solidny zapas metronidazolu). Dokładna kontrola była nieunikniona.

old-spinifex-rings-little-sandy-desert-australia(www.widoczki.com)

Kilka dni temu nasi nowi znajomi z Kalifornii opowiadali nam, jak to na nowozelandzkim lotnisku myto ich namiot, bo strażnicy dopatrzyli się na nim śladów zagranicznej gleby. Czekaliśmy więc jak na ścięcie. Z naszym wypranym namiocikiem, wyszorowanymi butami, wymytymi plecakami… a także teoretycznie niedozwolonymi butlami na benzynę, rzeźnickim nożem, skórzanymi portfelami i rocznym zapasem tabletek bądź co bądź hormonalnych- czyli zabronionych.

Kontrola trwała 5 minut. Uprzejma strażniczka prześwietliła nam plecaki, zadała kilka podchwytliwych pytań, zajrzała nam do portfeli, głośno stwierdzając, że faktycznie nie mamy za wiele, upewniła się, czy pakowaliśmy się sami i jesteśmy gotowi ponieść za to odpowiedzialność… i puściła w świat. Żadnego skrobania podeszw butów, kartkowania każdej książki, rozpakowywania plecaka i sprawdzania kieszeni każdej bluzy. Nic 😀

Mauve+Stinger+Jellyfish,+Edithburg,+South+Australia

(www.pinger.pl ) 

(A gdyby ktoś się do OZ wybierał to można też wwieźć makaron, liofilizowane jedzenie, ciastka bez orzechów i migdałów :P… a także tytoń i alkohol).

…. Kontrola- kontrolą, zakaz przewożenia roślin i ich częśc-i zakazem… ale nie mogłam przecież porzucić swojej gruzińskiej, czterolistnej koniczynki szczęścia! Tak więc koniczynkowy mutant został szczęśliwie przemycony, i mam nadzieję, że będzie działać dalej! 😛

perth-australia(www.business-visas-australia.com– ostatnie 2 dni ciągle się „gdzieś spieszyliśmy” więc za wiele zdjęć jeszcze nie napstrykaliśmy)

Autostop do Perth złapaliśmy po jakiś 5 minutach spaceru wzdłuż drogi.

Dojechaliśmy do miasta i od tego momentu czujemy się jak w raju. Tak naprawdę ciężko nam się w tym mieście odnaleźć. Trochę mamy wrażenie, że nasz samolot rozbił się nad oceanem, a nasze domniemane dusze przez przypadek trafiły do raju. Trochę wydaje nam się, że nasz samolot wessał tajemniczy portal czasoprzestrzenny i wylądowaliśmy na nowej Atlantydzie. Czasami myślę sobie, że jesteśmy na planie filmu katastroficznego, i spacerujemy po ulicach „szczęśliwego, spokojnego miasteczka” tuż przed inwazją kosmitów albo wybuchem wulkanu… Perth nie jest perłą architektury, stolicą mody ani mekką jakiejkolwiek religii…. jest po prostu cudownym miastem.

IMG_6526

IMG_6528

IMG_6530-001

Dużo przestrzeni. Dużo zieleni. Niesamowicie czysto. Cicho. Przyjemnie. Słonecznie. Budynki są ciekawe i harmonijnie zgrane. Ulice szerokie. Parki rozległe. Samochody nowoczesne. Motory- odjechane. Ludzie- eleganccy i stylowi…. Witryny sklepów- pięknie zaaranżowane. Informacja turystyczna- świetnie zaopatrzona. Na każdym rogu ulicy- mapka okolicy. Wszystko jest wspaniałe. Niebo jest bardziej niebieskie, trawa bardziej zielona, po niebie latają papugi (i pelikany)…. Raj. Przechodnie uśmiechają się do siebie, nikt się nie spieszy, nikt się nie przepycha, kierowcy autobusów są mili i rozmowni :)…

1.1219968000.perth-from-kings-park-2

perthholidayaccommodation.blogspot.com

kings_park_view_perth

myworldthroughoureyes.blogspot.com 

kings_park_by_night_-_perth

cyndork.blogspot.com

Perth ma ok 2 mln mieszkańców, ale jest ogromne. Prawie każdy chciał mieć domek z ogródkiem- więc ma. Domki z ogródkami ciągną się kilometrami.

IMG_6523

Co do niebieskości nieba i zieloności trawy to wbrew pozorom nie jest nasza euforia i idealizacja- powietrze naprawdę jest dużo bardziej przejrzyste niż w Polsce (czy Azji), widoczność jest niesamowita.

Z kolei ciekawym rozwiązaniem autobusowym jest to, że po godz. 19 kierowca autobusu może zatrzymać się w każdym dogodnym dla pasażera miejscu(oczywiście na trasie przejazdu), o ile nie stwarza to zagrożenia dla ruchu. Proste, a jakie fajne.

perth_sunrise_vie_galleryfull

www.world66.com

I tylko ceny nie są fajne.

Co prawda odkryliśmy już, że nie wszystko jest w Australii drogie, i bardzo nas to odkrycie cieszy 😛 Otóż- benzyna nie jest droga! Litr 95 kosztuje 1,36! Co prawda 1,36 AUD, co po przeliczeniu na złotówki wciąż daje sporą sumę, ale przecież nikt w Australii nie zarabia w polskich złotych 🙂 Tak więc w Australii benzyna jest duuuużo tańsza niż piwo 😛 A nawet tańsza niż woda! Musimy się poważnie zastanowić jakby tu żywić się benzyną 🙂 Ceny produktów spożywczych są mniej więcej „zwyczajne”, tyle że w dolarach. Tak więc po dzisiejszej wycieczce do supermarketu Tomasz rozważa żywienie się psią kiełbasą, a ja zaczynam godzić się z faktem, że przez najbliższe 3 miesiące na owoce będę tylko patrzeć :/

Mimo to- AUSTRALIA JEST CUDOWNA!

Perth_nibs

canberragem.blogspot.com

images

www.flickr.com

(gdyby ktoś był bardzo zainteresowany cenami:

mleko- od 1AUD za litr; mleko sojowe od 2,5 AUD za litr

chleb (paskudny, biały tostowy) od 1 AUD za bochenek; ciemny, ziarnisty itd- ok 3-5 AUD

makaron- od 1,1 AUD za kg (promocja), częściej ok 1 AUD za 0,5 kg

ryż- od 2,5 AUD za kg

woda- od 1 AUD za litr (ale kranówa jest pitna, przynajmniej w Perth)

Cola- ponad 3 AUD za 1,5 l

piwo- ok 4 AUD za 0,5 w puszce (w barach ok 10 AUD za 0,5 l- MASAKRA)

ser żółty- od 6 AUD za 0,5kg (w promocji nawet 1 kg za 5 AUD)

jabłka- 3 AUD za 1 kg

banany- 4 AUD za 1 kg

masło- ok 1,5 AUD za 250g

olej- od 2,5 AUD za 1 l

wieprzowina/wołowina- 16-26 AUD za kg (zależy jaka część zwierzaka)

fasolka/groszek/kukurydza w puszce- od 70 centów za puszkę.

płatki owsiane- od 1,3 AUD za kg

masło orzechowe- od 1,99 AUD za słoiczek

PRZEJŚCIÓWKA NA EUROPEJSKIE WTYCZKI- 12 AUD!!!!!!!)

www.spiritland.net www.flickr.com www.skyscrapercity.com -; perthholidayaccommodation.blogspot.com ,cyndork.blogspot.com cyndork.blogspot.com ,www.mingor.net ; www.world66.com

royvankan.reislogger.nl ; www.konnecting.com, travel-tourist-tips.blogspot.com –

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s