Albany

Jak pisałam w poprzednim odcinku, pierwsze dni naszej „australijskiej przygody poza-perthowej” spędziliśmy w Albany, alkoholizowani przez szaloną staruszkę.

IMG_6796
Osobiście przed przylotem do krainy kangurów miałam dość mgliste pojęcie na temat geografii Australii, które zdecydowanie nie uwzględniało istnienia Albany.
Albany jest niewielkim (33,6 tys mieszkańców) miasteczkiem, idyllicznie cichym i spokojnym poza sezonem. Ulice są czyste i szerokie, parterowe domki gustowne i urocze, parki liczne i rozległe, trawniki niewiarygodnie zielone i perfekcyjnie zadbane. Rankiem ścieżkami i uliczkami pomykają tłumy biegaczy, wieczorem ponad miastem przelatują stada ibisów. Australia jest cudowna!
Albany leży tu.

11.albany

 

(freepages.family.rootsweb.ancestry.com )

Nad Oceanem Spokojnym. Linia brzegowa jest bardzo skomplikowana, więc przepiękna. Są tu:
– szerokie plaże, oblegane latem (latem, czyli zimą :P) przez turystów,

IMG_6678
– spokojne zatoczki odwiedzane zimą (czyli w czerwcu-sierpniu) przez humbaki,

IMG_6780
– przystanie, gdzie pomiędzy jachtami suną majestatycznie pokraczne pelikany

IMG_6875

– strome skaliste brzegi, gdzie łowią ryby ludzie, lubiący adrenalinę (tutejsze wybrzeże często zalewają „wielkie fale znikąd”- takie niespodziewane fale przemieszczają się bardzo szybko, i osiągają sporą wysokość. Jeśli więc spotkają nas na skałach, mamy bardzo duży problem (albo kończą się nasze wszystkie problemy- w zależności od naszej życiowej filozofii i gorliwości religijnej). Wypadki zdarzają się regularnie, ale perspektywa złowienia łososia jest widocznie zbyt kusząca, aby przejmować się ryzykiem.

– klify
– A także „Gap”, bez zobaczenia której nie można opuścić Albany.

IMG_6712
„Gap” w tym przypadku jest uskokiem w monumentalnej skale. Fale wlewają się z hukiem w wąską przestrzeń, pienią, burzą i spływają wodospadami po pionowych ścianach klifu. Im gorsza pogoda, tym piękniejszy widok 🙂
Na potrzeby turystów ponad tą kamienną „studnią” zamontowano żelazny balkonik z wysokimi barierkami, żeby każdy mógł sobie bezpiecznie zajrzeć w oceaniczną kipiel. Balkon jest na szczęście niewielki, i nieszpecący krajobrazu. Nam oczywiście bardziej podobało się cykanie fotek z niezabezpieczonych skał. Napstrykaliśmy ich dziesiątki 🙂 Poniżej „gap fotostory” 🙂

IMG_6723

IMG_6729

 

IMG_6732

 

P1030006

 

P1030061

 

IMG_6752

 

IMG_6757

 

IMG_6711

 

P1020985-001

Kilka metrów od „Gap” znajduje się „Skalny Most”. Na nas nie zrobił większego wrażenia, ale wielu turystów uważa go za dużo bardziej interesujący niż „przerwę w klifie”.
Co najważniejsze- obie atrakcje są ZA DARMO. Podobnie jak wiele szlaków przez skarłowaciały, wymęczony wiatrem busz czy elektrownię wiatrową. Bardzo przyjazne miejsce 🙂

IMG_6750

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s