Dzień wombata

Jako że w krainie Oz wszystko jest inne i na odwrót, wczoraj mieliśmy dzień wolny. W „poniedziałeczek”.

Spałam do 10 🙂

P1040082Obudziłam się, nastawiłam pranie, przespacerowałam dookoła domu i wróciłam do śpiwora. Praca fizyczna jest cudowna i wspaniała, ale po tygodniu ciągłego pielenia, grabienia, kopania, szlifowania i malowania ja osobiście zamieniam się w artretycznego, zakwaszonego „zgona”. Starość. Kilka tygodni harowania na farmie jest niezawodnym sposobem, by docenić swoje wykształcenie wyższe 🙂

IMG_8587Obudziłam się, rozwiesiłam pranie…. i wróciłam spać.

W południe wypełzłam przed dom, wypić „poranną kawę” czytając kolorowe czasopisma w promieniach australijskiego słońca. Zdrzemnęłam się na słońcu…

O 14 uznałam, że koniec tych bzdur, najwyższy czas zrobić coś ciekawego- czyli powłóczyć się po buszu w poszukiwaniu wombatów.

Tomasz, który od „rana” rzucał uroki, strzelał z łuku i machał mieczem oświadczył, że zabije jeszcze dwa smoki i dogoni mnie na rowerze.

Więc poszłam. „Szlakiem Marchewki” ponieważ Tomasz wombaty już widział i wiedział gdzie ich szukać.

Miało być blisko…

Nie było.

IMG_8566Szłam więc przez popołudniowy, bezszelestnie cichy busz, a sól pomalutku krystalizowała na mojej skórze. Mamy wrażenie, że w buszu ludzie się nie pocą. My np.(czyli Tomek i ja) się nie pocimy, tylko robimy się słoni 🙂

IMG_8567wet ptaki gdzieś zniknęły.

IMG_8571(to taka outbackowa łączka, na której pasą się krowy, owce i kangury :P)

IMG_8574Czasami trafiały się stadka kangurów.

IMG_8576Albo zdechłe owce… widać wełna jest najbardziej trwałą częścią składową

IMG_8577I tylko Tomka i wombatów nie było widać… i gdy uznałam, że na pewno pomyliłam drogi, i zmarnowałam kolejny „dzień wolny” i znów nie zobaczę wombatów- pojawiły się nory…. (:D)

P1040041Nory wombatów to już coś. Są wielkie. Mają szerokie wejścia (rzekomo wombaty lubią wylegiwać się w piasku przed wejściem… jak ludzie na trawnikach :P)a sieć korytarzy ciągnie się daleko pod ziemią (mają nawet 20 m długości), na powierzchni czasami widać niewielkie otwory szybów wentylacyjnych. A wszędzie wokół walają się wombacie bobki. Nie są to czyste zwierzątka 🙂 Pokręciłam się po okolicy, znalazłam dużo nor, nie zobaczyłam żadnego ich mieszkańca… W sumie nie ma się co dziwić, wombaty prowadzą raczej zmierzchowo-nocny tryb życia, dlaczego więc miałyby paradować dla mnie w popołudniowym słońcu? Wielce niepocieszona wyciągnęłam aparat i postanowiłam, że będę poważną blogerką i przynajmniej sfotografuje nory… I wtedy, stojąc tuż przy wejściu jednej z nich usłyszałam dudniący, pośpieszny łomot ciężkich łap, szum, szelest i sapanie. Prosto nam mnie pędził wombat. Hałasując jak mały czołg. Zapierdzielał przez buszowe krzaczki ile mu natura sił w łapkach dała…. I co zrobiła w tym momencie Anna B., miłośniczka fotografii przyrodniczej i pstrykająca amatorsko wszystko, co się rusza? Stojąc z WŁĄCZONYM aparatem w ręku, tuż przed pędzącym na nią wombatem???? Nic! NIC!!!! (może powinnam się cieszyć, że się nie obśliniłam z wrażenia….) Gapiłam się. A gdy już się ocknęłam i zaczęłam fotografować udało mi się złapać….

IMG_8581tyłek wpadającego do nory wombata…. tratatatam…. ;/ Po czym zawiesił mi się aparat, i odmówił współpracy przez resztę popołudnia… Widziałam jeszcze kilka wombatów z daleka. Robią niesamowity hałas gdy uciekają.

Tomek wrócił do domu długo po zachodzie słońca, opowiadając z zachwytem, że się zgubił i już planował przespać się w wombaciej norze, ale ostatecznie znalazł drogę i wrócił. Opowiedziałam mu swoją cudowną historię o bardzo bliskim spotkaniu z wombatem… a Tomasz pokazał mi swoje zdjęcia… Taaaaak…. jest wiele powodów, dla których go nienawidzę 😀

P1030981Mały tapirek kłusujący przez australijski busz 🙂

P1030990tratatatam!!!! wombatek!!!! rodziny się nas zawzięcie pytają, co przypominają wombaty? Tomasz twierdzi, że wombaty to takie „monstrualne, zatuczone zające bez długich uszu i długich tylnych łap…. (totalnie się nie zgadzam). Myślę, że wombaty nie są podobne do niczego… ostatecznie do skrzyżowania wyjątkowo tłustej kapibary z małym dzikiem…. albo do jakiegoś stwora z bajki, tylko nie pamiętamy jakiej 🙂

P1030999Wombat węszący

P1040008W jednym jesteśmy zgodni- wombaty mają niesamowicie ogromną, sfilcowaną, kosmatą dupę, z mikro-ogonkiem

P1040220Wombaty są spore. Mierzą do 1,2m długości, przy wysokości do 30cm. W tych gabarytach są w stanie upakować do 39 kg żywej wagi 🙂 Możecie mi wierzyć, że jak taka kula się rozpędzi toczy się z łomotem.

P1040222

P1040223

P1040224Słodziaczek!!!!!

Potrafią gnać z prędkością 40km/h, aby tylko zdążyć schronić się przed niebezpieczeństwem w swoich norach. Zwykle jednak wombaty poruszają się statecznie, oszczędzając energię. Mają wyjątkowo wolny metabolizm- do pełnego cyklu trawiennego potrzebują 14 dni! (dzięki temu bardzo dokładnie wykorzystują zgryziony pokarm, co w tak jałowym środowisku ma bardzo duże znaczenie).

P1040219Wombaty żywią się głównie trawą, a także nasionami, korzonkami, korą i gałązkami. Uzębienie nieco przypomina gryzonie. Siekacze rosną całe życie.

P1040026Jak wszystkie pierwotnie zamieszkujące Australię ssaki wombaty są torbaczami. Co ciekawe ich torby otwierają się do tyłu! … żeby się nie zapychały ziemią 😀

P1040232Ciąża u wombatów trwa 21 dni 🙂 Za to młode mieszka w torbie przez kolejne 6-7 miesięcy, a jest karmione mlekiem do 15 miesiąca życia… wombacie matki mają więc naprawdę dużo pracy.

P1040226

P1040228paker

Obecnie w Australii żyją trzy gatunki wombatów. Żeby nie było zbyt różowo, jeden z nich (wombat australijski) jest skrajnie zagrożony wyginięciem. Optymistyczne dane donoszą o populacji liczącej 138 osobników. Wombat australijski miał nieszczęście posiadać bardzo atrakcyjne futro. Wszystkie zaś gatunki są bezlitośnie trzebione przez zawleczone do Australii europejskie drapieżniki (w tym wypadku psy i lisy; koty mordują drobniejsze torbacze). Te powolne, hałaśliwe, niezgrabne i niefrasobliwe zwierzątka nie są trudnym łupem… Ludzie nie mają pojęcia, jak bardzo wrażliwe potrafią być długo izolowane ekosystemy, i jak łatwo zniszczyć coś nieodwracalnie.

P1040237Świat wiele by stracił,gdyby zabrakło w nim wombatów.

P1040245A dzień wombata obchodzony jest 22 października.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s