Czy wiecie, że:

Podczas naszego autostopowania zawsze dowiadujemy się masy ciekawych rzeczy… a potem pisząc bloga albo o nich zapominam, albo nie potrafię znaleźć żadnego związku logicznego między np. obserwowaniem wielorybów a sklepami monopolowymi typu drive in (ok, jestem w stanie skojarzyć alkohol ze wszystkim, ale nie wszystkie ciekawostki dotyczą picia) i tak „ciekawostki” gdzieś tam czekają w plikach roboczych na swój szczęśliwy dzień… i zwykle czekają cierpliwie aż wyjadę z danego kraju i pisanie o nich stanie się totalnie nieaktualne. Dlatego też trochę niezgrabnie stylistycznie, ale szalenie merytorycznie- potrzebuję notek w stylu edukacyjnych naklejek z paczek płatków śniadaniowych.

P1040474kakadu po prawej ma czerwoną tęczówkę… myśleliśmy, że to jakiś biedny, szpetny mutant… a potem w przewodniku o papugach wyczytaliśmy, że to po prostu samiczka 🙂

Czy wiecie więc że:


1. Dobry merynos nosi na sobie 11-14 kg wełny!!!!!!

sheepmerinoskins.co.uk

Jak im musi być ciężko! Dodając do tego, że kilogram wełny dobrej jakości kosztuje 10 AUD trzeba przyznać, że stado baranów to naprawdę złote runo 🙂

cary-wolinsky-sheep_12803_600x450photography.nationalgeographic.com. Bardzo, bardzo dawno temu, być może jeszcze w XX wieku, to zdjęcie ukazało się w którymś numerze National Geographic (tak… jak jakieś zdjęcie zrobi na mnie wrażenie, pamiętam je latami; to chyba trochę nienormalne). Nie przedstawia jakiejś wybitnie wełnistej owcy. Nieco później trafiłam na wywiad z autorem tego zdjęcia (Carym Wolinskym). Mówił, że pomysł takiego zobrazowania przyrostów wełny przyszedł mu łatwo, natomiast bardzo ciężko było to go wykonać. Otóż- ogolone w ten sposób owce przewracały się 🙂 Te bardziej puchate w ogóle nie mogły utrzymać równowagi 🙂 Dlatego ostatecznie musieli sfotografować mniej wełnistą „modelkę”. Wcześniej wydawało mi się to jakąś ściemą, ale jeśli faktycznie merynosy dźwigają kilkanaście kilo wełny, brzmi to całkiem prwadziwie
2. Kangurzyce czerwone mające stały dostęp do wody (czyli w zamierzchłych czasach raz od święta, a teraz praktycznie stale- o ile pasą się wśród krów na farmach) potrafią opiekować się jednocześnie 3 kangurzątkami.

P1040187

Najstarsze bryka dookoła matki i ma zakaz gramolenia się do torby, ale ciągle pije matczyne mleko. Młodszy rezyduje w torbie. Najmłodszy, w postaci zlepka kilkuset komórek dryfuje w drogach rodnych, zatrzymany w rozwoju aż do czasu, gdy zwolni się dla niego miejsce w torbie. Trik polega na tym, że młodziutki, niedawno urodzony kangur ma całkiem inne zapotrzebowanie dietetyczne, niż niemal samodzielny, kangurzy „nastolatek”. Otóż każde z ssących kangurzątek ma jeden z gruczołów mlekowych na wyłączność (pije tylko z jednego, zawsze tego samego sutka); a produkowane na ich potrzeby mleko diametralnie różni się składem! Jak kangurzyce to robią? Jeszcze nie wiem:)

P1040158
3. W Australii mają sklepy monopolowe „Drive in”… 😛 Przyjeżdżasz, tankujesz, wyjeżdżasz 😀 Można się zaopatrzyć w kilka litrów rumu i kratę piwa bez wysiadania z samochodu 🙂 My oczywiście nigdy z nich nie korzystamy… bo nie mamy samochodu 🙂 W Australii można legalnie jeździć z 0,5 promila we krwi, ale na obszarach gdzie policję widuje się tylko w telewizji (czyli np. w Nullarbor) farmerzy hołdują zasadzie, że dopóki są w stanie wyjść z baru i trafić do własnego samochodu, to znaczy, że najtrudniejsze mają już za sobą i mogą jechać dalej.

IMG_8821

IMG_8843

 

A to autentyczna nazwa stacji kolejowej, w na wskroś australijskim miasteczku zwanym Port Augusta 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s