CAŁY ROK W PODRÓŻY!!!!

Stało się!

Równo rok temu, na lotnisku w Gdańsku, wyruszyliśmy w naszą podróż! I fakt, że wciąż podróżujemy, a piszę tą notkę z Nowej Zelandii, dla nas również jest gigantycznym zaskoczeniem! Naprawdę, nie planowaliśmy i nie spodziewaliśmy się, że tyle to potrwa! Kto by przypuszczał, że starczy nam kasy (nie starczyłoby, gdyby nie szparagi i inne prace niegodne lekarza weterynarii, oraz moje pisarzynkowanie), że ze sobą wytrzymamy (nie wytrzymalibyśmy, gdyby nie moje liczne, a spontaniczne odejścia (zwykle bez paszportu) i długie godziny milczenia), że nie zmęczymy się włóczeniem po poboczach i myciem w rzekach(zmęczyliśmy się), że nie stęsknimy się za weterynarią (stęskniliśmy się) i Polską (ekhm… hmmmm…. za łyżwami, tango, domem oczywiście), że nam się nie znudzi (bez przesady!!!).
ROK!
I chcemy dalej! I dłużej!!!😀

P1030769

W tym momencie chciałabym bardzo, bardzo gorąco podziękować wszystkim czytelnikom bloga! Nie napiszę, że bez Was ta podróż i blogowanie byłoby niemożliwe, z moją zaawansowaną grafomanią byłabym pewnie w stanie pisać tylko dla satysfakcji własnej i uspokajania mamy, ale każdy lajk pod notką to sporo radości(o komentarzach nie wspominając), a skucesywnie rosnące słupki statystyk to prawdziwa satysfakcja! Szczególnie zaś chciałabym podziękować wszystkim, którzy głosowali na mnie w konkursie na Bloga Roku 2013! Nie dostałam się do finału, i nie dofinansuję w tym roku ratowania polskich rysi, ale 23 miejsce to bardzo dobry debiut tak młodego, niewielkiego i prymitywnego w formie bloga jak mój! Jeszcze raz dzięki!

IMG_7041
Po roku wypadałoby napisać w końcu coś mądrego. Strzelić myśl godną Pałla Koeljo, albo chociaż jakąś parafilozoficzną refleksję, czy głęboki wywód o odkryciu własnych ograniczeń, sile łączącej nas miłości, zdolnej ogrzać śpiwór w zimną noc (to może nie jest najtrafniejsze porównanie), sensie życia, apoteozie wolności czy potędze wegetarianizmu. Niestety. Nic z tych rzeczy. Niewiele odkryliśmy. Żadne z nas wędrowne „Alchemiki”.

IMG_8381
Mimo wszystko do jakiśtam wniosków po roku włóczenia się po świecie dojść trzeba. Nie na darmo jest się zaburzoną emocjonalnie introwertyczką z patologiczną skłonnością do niekontrolowanego myślenia. Nie można przylecieć sobie do rajskiej Tajlandii i nagle przestać myśleć. To byłoby zbyt proste i zbyt piękne! A utwardzanie poboczy w ramach czekania na stopa, chodzenie po górach, czy nurkowanie nad umierającą rafą dają aż nadto czasu na myślenie. Oto moje prywatne nieodkrywcze odkrycia.
1. Obywatel świata nie istnieje.
Wyjeżdżając miałam lekkie aspiracje by stać się „prawdziwym obywatelem świata”, co to odwiedził wszystkie narody tej ziemi, umie jeść pałeczkami, powiedzieć 3 słowa po chińsku i bardzo wiele o egzotycznych kulturach, naturach, religiach i życiowych filozofiach, a także potrafi przeżyć samotną (albo z Tomaszem) eskapadę przez dżunglę czy tajgę, lub oficjalną kolację w wielogwiazdkowej restauracji. Tymczasem ktoś taki, jak „obywatel świata” nie istnieje i istnieć raczej nie może, chyba, że pojęcie świata zawęzimy do bogatszej części Europy i kolorowych kurortów rozrzuconych wzdłuż egzotycznych plaż, gdzie mieszkańcy czują się jak turyści, a turyści czują się jak w raju.

P1020482
Świat jest niesamowicie podzielony. Człowiek to nie jest mój ulubiony gatunek, jednak różnorodność stworzonych przez nas kultur i systemów społecznych jest niesamowita. Niemal każdy kraj ma swoją własną naturę, rys charakteryzujący większość jego obywateli i można to nazwać sianiem stereotypów, z całym pejoratywnym bagażem tego zwrotu- ale ja wierzę w stereotypy. Ze stereotypem, jak z bajką- w wielu jest ziarno prawdy. Nie jesteśmy tacy sami. Nawet w stare,j znanej Europie. Wystarczy pojechać na chwilę do Włoch czy Hiszpanii, a potem przelecieć do Norwegii i już gotowy szok kulturowy. To żadne odkrycie i żeby dojść do podobnego wniosku nie trzeba nawet wychodzić z domu. Wystarczy obejrzeć odpowiedni film. „Mutuluk” mną wstrząsnął, choć spędziłam już w Turcji ponad miesiąc i sądziłam, że coś o tym kraju wiem. To akurat radykalny przykład, historia, której nikt z poza kręgu ortodoksyjnych muzułmanów nie jest w stanie zrozumieć. Świat jest jednak pełen kultur hołdujących innym wartościom niż Polacy, i nawet jeśli sądzimy, że jesteśmy tolerancyjni, antyreligijni acz pokojowi, zbuntowani i nie-polscy do granic, to wcale nie znaczy, że wśród amazońskich plemion, czy chociaż Tajów lub Chińczyków będziemy czuli się jak w domu (albo lepiej, niż w domu). Pewnie można w ciągu życia dogłębnie poznać kulturę jednego/ kilku zagranicznych krajów nie jestem jednak pewna, czy będziemy w stanie czuć się jak u siebie i być traktowanym jak „swój”.Tak więc moim zdaniem umiejętność zamówienia sobie mojito we wszelkich barach tego świata wcale nie jest równoznaczne z byciem obywatelem tego świata.

IMG_6717
2. Ludzie wszędzie są tacy sami.
Marzyło wam się kiedyś, że pewnego dnia spakujecie wszystko, wyprowadzicie się…. bardzo daleko i zaczniecie całkiem nowe życie? Ja tak. Roczna podróż to w pewnym stopniu też całkiem nowe życie. I co? Oczywiście ludzie nie są wszędzie tacy sami (punkt 1 niniejszego wywodu), my za to jak najbardziej. I jeśli wyjeżdżając na koniec świata oprócz plecaka i namiotu zabraliśmy ze sobą wszystkie swoje życiowe problemy, dramaty i dylematy, kompleksy, zdrady, chęci odwetu, nieszczęśliwą miłość i wspomnienie każdej innej nieudanej… to wszystko będzie znami jeździć. Wyjazd stanowi genialną odskocznię. Odsuwa nas, od naszych prawdziwych problemów. Tak naprawdę jednak, działa tylko jak środek przeciwbólowy. Odwraca uwagę. Narkotyzuje. Jeździmy. Zmieniają się widoczki. Czasami zachwycająco piękne widoczki. Mamy przygody. Spotykamy masę ciekawych ludzi, a że znajomości te trwają tylko chwilę, wszyscy wydają się być fascynujący. Każdy dzień jest inny, totalnie nieprzewidywalny. Gdzie będziemy dziś spać, kogo spotkamy, gdzie dojedziemy, co zobaczymy? Zwłaszcza autostopowanie to jedna gigantyczna niewiadoma. Wędrowna ruletka.

P1030749
Jeśli jednak wyjechaliśmy, by znaleźć sens życia czy swój spokój zen, odkryć, czego naprawdę pragniemy i opracować plan, jak to osiągnąć… podróż da nam jedynie czas, by się nad tym zastanowić. Całą masę czasu. Morze czasu, w którym możemy się utopić w naszych myślach. Dać pożreć własnym demonom. I tylko od nas, a nie palm, koloru nieba i temperatury wody w morzu zależy, czy w końcu dojdziemy ze sobą do ładu.
Ja wyjechałam z Polski praktycznie sztywna ze strachu, czy oto nie popełniłam właśnie błędu życia i nie zaprzepaściłam ostatniej szansy na rozwinięcie swojej wątpliwej kariery stołecznego lekarza zwierząt towarzyszących, a także znalezienie dobrego, rozważnego, statecznego, odpowiedzialnego męża z uspokajającym stanem konta i wysoką pensją. I tak mi zostało. Tym samym chciałabym zdementowac ploki (aczkolwiek pochlebne), że udało mi się wyrwać z kieratu studia-praca-praca-praca-praca-praca-praca-pracaPRESTIŻ&KARIERApraca-praca-praca-żenująca emerytura. Nie udało mi się. Kwestia mojej zrujowanej kariery, a także wizja staropanieństwa i samotnej śmierci w przytułku dla bezdomnych to mój koszmar senny🙂
Podróż za to wiele nas nauczy. Zaprawdę, podróże kształcą. Dają również znacznie szerszy punkt widzenia i skutecznie wyrywają z naszego grajdołka i pozwalają zrozumieć, że naprawdę nie wszystko musi działać (lub nie działać) jak w Polsce.

IMG_6655
3. Podróże są takie romantyczne.
Nie są.
I koniec😀

IMG_3453nie, nie mamy gorszego zdjęcia razem🙂

A teraz czas, na najpiękniejsze, lub najciekawsze zdjęcia z ostatnich 12 miesięcy!
Świat jest zachwycający.

Z wyborem muzyki miałam problem większy niż zwykle, bo rocznicowa notka zobowiązuje. Ostateczna decyzja utknęła między The Island, albo Angeline, prywatnie jedna z moich najbardziej ulubionych piosenek, którą chciałam zostawić sobie na notkę „na zakończenie podróży”, ale że końca podróży nie widać… czas najwyższy ją puścić. Wybór należy do Was🙂

P1020424-001lot

TAJLANDIA

św szmaragdowego buddy za dnia

IMG_3785

P1040382

IMG_4452

czapla nadobna

IMG_5091

IMG_5106

P1030446

P1030418

IMG_4223

IMG_3857

IMG_5201-001

IMG_4629

P1040336

MALEZJA

IMG_5594

IMG_5322

IMG_5565

IMG_6419

P1010144

P1010360

P1010442

P1010287

IMG_5508

P1010963

IMG_5867

AUSTRALIA

IMG_8699

IMG_8265

P1040253

IMG_6889

IMG_8438

IMG_8397

IMG_8522

P1040205

P1040224

IMG_9058

IMG_8788

IMG_8794

IMG_9076

P1030963

NOWA ZELANDIA

IMG_0598-001

P1070233

IMG_0686

IMG_0947

IMG_0961

IMG_1113

IMG_1086

P1080520

IMG_2435

IMG_2426

IMG_3017

IMG_3060

IMG_2914

IMG_3190

IMG_3118

IMG_3397

IMG_3444

IMG_3413IMG_3623

IMG_3951

IMG_4162

IMG_4148

P1080543


2 thoughts on “CAŁY ROK W PODRÓŻY!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s