Park Narodowy Mt Kozjozko, czyli najwyższy szczyt kontynentu!

Jeśli gdzieś tam w cyber świecie istnieje ktoś, kto czekał… czekał… i doczekać się nie mógł… Drogi czytelniku! Bardzo przepraszam, że przez ponad tydzień musiałeś pić kawę bez swojej ulubionej niszowej lektury… okazuje się, że istnieją jeszcze na świecie miejsca bez WiFi!!! Należy do nich głęboka syberyjska prowincja, i północna Australia.

P1110481
Prawem brazylijskich seriali- w poprzednim odcinku spisek insektów pozbawił nas oszczędnościowego towarzystwa Oli i Dagmary.

P1110004
Porzuceni przez niewdzięczne koleżanki krajanki stanęliśmy w obliczu dramatycznego pytania „co dalej?”. Oto siedzieliśmy samotnie w naszej znów przestronnej Złotej Kijance, a przed nami czekały tysiące kilometrów drogi do przejechania i litry benzyny do zakupienia. Samotnie drogo! Samotnie nudno! Samotnie smutno i źle!
Przez chwilę rozważaliśmy opcję uklapienia się nad rzeką i płakania, że nikt nas nie kocha. Szybko jednak doszliśmy do wniosku, że od etatowego niekochania się, mamy siebie nawzajem i nie musimy do tego angażować osób trzecich.

IMG_4518
Po czym posłuchaliśmy naszej ulubionej muzyki, której dziewczyny (jak i większość „normalnego” społeczeństwa nie rozumie), napiliśmy się kawy (noc) i uznaliśmy, że skoro raz zdarzyło nam się mieć plan- to będziemy się go trzymać- czyli jutro wejdziemy na Górę Kościuszki!

IMG_4542
Jak pomyśleliśmy, tak uczyniliśmy! A że Mt Kościuszko ma zaszczyt być najwyższą górą kraju i kontynentu- osiągnęliśmy szczyt naszych australijskich możliwości!!!
Tak naprawdę nie ma się czym chwalić, bo raz, że najwyższy szczyt ma raptem 2228m.n.p.m, czyli mniej niż polskie Rysy, a dwa, że jest po prostu monstrualnym kopcem kreta.
Taki zawód!

P1100964
Oczywiście nawet taka blondynka jak ja nie spodziewa się w Australii ośnieżonych szczytów, lawin, lodowców i zębatych łańcuchów niezdobytych gór. Wiadomo, że góry Śnieżne są stare, zmęczone i zmielone czasem. Ale żeby chociaż wieniec ogromnych kamieni na szczycie. Strome stoki! Choć jeden stok! Jakaś przepaść! Urwisko! Mt Kościuszko! Musi być wspaniała! Poza tym- nigdy wcześniej nie byłam na żadnym „najwyższym szczycie kontentu”, więc w moim narcystycznym świecie dumnie brzmiących, acz pozornych sukcesów to było duże wydarzenie!
…. a tu wielki kopiec kreta, ulubiona trasa spacerowa emerytów i rencistów…

P1100998
Bez względu na szczytowy zawód szlak jest napawdę piękny! My podchodziliśmy od strony Dead Horse Gorge. W darmowej mapce parku, dostępnej w informacji turystycznej, szlak ten został opisany jako bardzo stromy, trudny i kondycyjnie wymagający. Zawsze czytam informcje o trasach więc, jako że od kilku dni byłam „jakaś taka słaba i niebardzo” uznałam, że to nie dla mnie i pewnie umrę gdzieś po drodze, ale trochę się przejdę zobaczyć okolicę. Czekałam na to strome i trudne podejście aż do samego końca. W międzyczasie mijały mnie licznie śmiechnięte babuszki w dresach i dziadki w kowbojskich kapeluszach… wniosek z tego taki, że nie wolno poddawać się bez spróbowania (Paulo Koeljo), oraz nie wolno ufać australijskim opisom szlaków.

P1110002
Widoki za to były fantastyczne. Spalone lasy… co może nie brzmi dobrze, ale wygląda przepięknie. Alpejskie łąki. Wiatr. Setki kruków (naprawdę!). Przestrzeń! I jeszcze raz kruki! Winter is coming😀

P1100950

IMG_4527

IMG_4504

Niemal na samym końcu szlaku znajduje się zaś jezioro…

IMG_4536

I nic speklatularnego w nim nie ma, pomijając nazwę- Cootapatamba!!!, dopóki nie przeczytamy tablicy informacyjnej, z której dowiemy się, że to najwyżej położone i jedyne polodowcowe jezioro w Australii, co więcej ZAMARZAJĄCE zimą😀 Taka atrakcja😛

P1100990

P1100958

Na szczycie zaś można się ostatecznie dowiedzieć, dlaczego Mt Kościuszko to Mt Kozjozko, a nie coś, co przeciętny Australijczyk jest w stanie wymówić. Oczywiście ochrzcił ją tak Paweł Strzelecki, geograf, odkrywca na wygnaniu, prawdopodobnie jedyny Polak w historii obu krajów, który będąc na antypodach tęsknił za ojczyzną. Okazuje się jednak, że wbrew moim przypuszczeniom- nie zrobił tego z czystej złośliwości! Strzeleckiemu również się skojarzyło🙂 z kopcem… tyle, że jako obywatel bardziej patriotyczny mu się kopce kojarzyły z kopcem Kościuszki w Krakowie, a nie kretami na trawniku. Napisał więc wzruszającą prośbę odwołującą się do umiłowania wolności Australijczyków (jakże naturalnej wśród obywateli wywodzących się z więzień Wielkiej Brytanii) którą niewątpliwie dzielił z nimi Kościuszko, a że Australijczycy to otwarty naród bez lingwistycznych kompleksów- zgodzili się bez większych zastrzeżeń. Co więcej, kilkadziesiąt lat później nazwali jeden z parków narodowych Strzelecki (czyt. Strelezki).

IMG_4543

Tyle na temat polskich śladów n Antypodach! Żeby nie było zbyt słodko- nie udało nam się nikogo prawidłowo wymawiać Kościuszko, a próbowaliśmy wiele razy! Naszym prywatnym hitem pozostaje zaś Mogilno Rd😀

P1110103


2 thoughts on “Park Narodowy Mt Kozjozko, czyli najwyższy szczyt kontynentu!

  1. Czytam i ogladam Twój blog od jakiegos czasu. A robię to z łezką nostalgii, bo kilka lat temu wrócilismy z męzem z wieloletniego pobytu w Australii aby już na dobre osiąść w podkarpackiej wiosce.
    Pozdrawiam Cię ciepło!:-))

  2. Pingback: Irak

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s