Cheeky bugger wyjeżdża z Australii

Nastał ten rozdzierający serce dzień w którym muszę opuścić Australię. Tym smutniejszy, że z powodów osobistych wyglądam dziś jak zaryczane siedem nieszczęść na głodzie narkotykowym. I:
1- nie chcieli mnie odprawić, bo ZNÓW nie miałam przy sobie biletu powrotnego z Indonezji.
2- miałam miłą pogawędkę z urzędem imigracyjnym, bo okazało się, że moja wiza skończyła się 1 maja, a nie 10 maja.
3- mój bagaż podręczny z powodu niecodziennej, ręcznie robionej przejściówki do australijskich kontaktów, kabli i kart pamięci i innych podejrzanych dysków był WYBITNIE długo analizowany gdzieś na tajemniczych zapleczach lotniska
4- po czym zaproszono mnie na osobistą kontrolę antynarkotykowo-antywybuchową

Jeśli dodać do tego ukrywanie się po nocy przed policją z Zachodniej Australii i moje przeurocze popołudnie na komisariacie w Queensland… nie wiem, czy jeszcze jakimś cudem pozwolą mi tu wrócić.

IMG_5577


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s