Karijini National Park

Już jesteśmy w Indonezji i mieszkamy w środku jawajskiego ZOO, ale zanim zamknęliśmy pętlę samochodowo-autostopowej (a może nawet autostopowo-samochodowej) chwały i objechaliśmy Australię dookoła, odwiedziliśmy po drodze kilka miejsc, które muszę pokazać. Jednym z nich jest Karijini National Park.

IMG_5394

 

IMG_5532

To właśnie przez to miejsce przez niemal dwa miesiące nie mogliśmy podjąć strategiczno-finansowej decyzji, czy sprzedać samochód podczas stażu w Kununurze i mieć później święty spokój, czy zwiedzać sobie swobodnie i wygodnie Zachodnią Australię, a tydzień przed wylotem polować na kupca i modlić się do bogów wszelakich, żeby ktoś Złotą nabył. Na szczęście nasze dywagacje rozwiała mała azjatycka imigrantka, która zechciała zapłacić za nasz wóz więcej niż my kilka miesięcy wcześniej, co wystarczyło, by obudzić w nas na nowo zacięcie do autostopowania.

pobrane

Tym sposobem stanęliśmy przed problemem- jak zwiedzić wielki park narodowy, położony kilkadziesiąt kilometrów od głównej autostrady, w regionie, gdzie natężenie ruchu oscyluje w granicach 1 samochód na 15 minut, a autostop działa umiarkowanie beznadziejnie. Dodajmy, że region leży w klimacie podzwrotnikowym suchym, i nie sposób taszczyć ze sobą kilkudniowego zapasu wody. Odpowiedź, gdyby popatrzeć wstecz i chwilę się zastanowić, byłaby oczywista- trzeba zautostopować Azjatów. Co by o nich nie mówić- zawsze są dla nas mili i strasznie nam pomagają, często w sytuacjach beznadziejnych (i nie jest to pogląd rasistowski).

IMG_5473

Po 2,5 godziny czekania na przedmieściach Port Headland zatrzymały się dla nas małe Tajwanki.

Małe czyt. niskie, ponieważ Anna była drobniutka, szczuplutka i azjatycko słitaśna, a Christal monstrualnie otyła. Dziewczyny cisnęły starym, cuchnącym jak smażalnia ryb Fordem Falconem, na długi, wielkanocny weekend w outbacku. Praktycznie nie mówiły po angielsku. Nie miały najmniejszego pojęcia o kierunkach świata. Czytanie mapy było dlanich kosmosem. GPS cyberkosmosem.

Bez nas by zginęły🙂

IMG_5426

IMG_5430

A tak spędziliśmy razem urocze dwa dni w jednym z najsłynniejszych parków narodowych Australii. Skały wąwozów są czerwone od tlenków żelaza, a cały obszar, poza granicami parku to jedna wielka kraina kopalni. Dobrze, że Karagini leży w Australii, bo w Chinach już dawno przemielono by jego wzgórza i urwiska na rudę.

P1120845

upala, stepowa i tangowa ścieżka dźwiękowa: http://www.youtube.com/watch?v=Huh72B1vlvQ

IMG_5454

IMG_5472

IMG_5409

IMG_5413

P1120633

P1120626

 

P1120809

P1120678

P1120652

IMG_5506


IMG_5544

IMG_5524

IMG_5539

P1120706

P1120754

P1120769

P1120780

P1120800

P1120830

IMG_5560

IMG_5579


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s