Rumu pamięci rapsod żałobny

Od dłuższego czasu, dzięki fantastycznemu doświadczeniu zawodowemu zdobywanemu w XY ZOO, borykam się z obezwładniającym poczuciem bezsensu mojej pracy i istnienia. Oczywiście usiłowałam się bronić… sprawdzonymi sposobami: alkohol/bieganie/papierosy.

Wczoraj skończył się alkohol

Upamiętnijmy mojego ostatniego drinka chwilą milczenia. I poezją😛

Wielkie mi uczyniłaś pustki w domu moim
Buteleczko rumu tym wyschnięciem swoim.
Pełno nas, a jakby nikogo nie było,
z jednym ostatnim promilem aż tyle ubyło!
Tyś nam nieustannie w stresie pomagała
Wszystkie wielkie złości pacyfikowała.
Nie dopuściłaś nigdy Marchewie się frasować,
Ani Bunikowi myśleniem głowy psować.
Tego to owego wdzięcznie upijając
I onym swym uciesznym alko zabawiając.
Teraz wszystko trzeźwe, straszne pustki w domu,
Nie ma już drinków, nie ma shotów po kryjomu.
Z lodówki tylko żałość człowieka ujmuje,
A psyche swej pociechy darmo uparuje.

Tren VII J. Kochanowski feat. Bunik

P1140894

Tak, mam problem… Największym problemem jest jawajska prohibicja.

I jawajskie nieróbstwo.

I jawajska przełożona.

ZŁOOOOOO.


One thought on “Rumu pamięci rapsod żałobny

  1. Nigdy bym nie przypuszczała, że w kraju z prohibicją problemem będzie tak rażąco niedbaly stosunek do pracy😉 może polak w sobotę tankuje, a cały tydzień się stara, żeby go z roboty nie wywalił i żeby miał za co % tankowac?
    W mojej pracy (polska, miasto wojewodzkie) też mam czasem klimat jak z Batu- ojej, kolejny kociak umarł na panleuko? Ale szkoda, ale przecież nie możemy zrobić dezynfekcji szpitala. Nie możemy i juz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s