Singapur

Jeszcze nie zdążyłam napisać notatki o naszej pierwszej wizycie w Singapurze, a już lecimy tam z powrotem 😀 Czas płynie tak strasznie szybko.

Będzie co opisywać, bo Singapur jest zacną metropolią. Państwem marionetek i iście antyutopijnej inwigilacji. Mają tam morskiego lwa co pluje wodą na każdym T-Shircie, magnesie na lodówkę i otwieraczu do piwa. Fikuśną architekturę. Butiki Diora i Armaniego co 500 metrów (oczywiście tylko w centrum, ale centrum jest duże). I futurystyczny awataropodobny park 😀

Dziś kilka zdjęć w ramach zapowiedzi tego, co powinno zostać opublikowane w dalszej przyszłości… gdy nie będzie ciekawszych tematów, niż miasto 🙂

IMG_7037

P1140509

IMG_7053

To wszystko, jeśli uda nam się wylecieć z Indnezji, bo oczywiście tradycji musiało stać się za dość i tym razem co prawda nie z mojej winy, ale… ZNÓW zaginęły karty imigracyjne. Mój pech staje się nudny 😛

Jeśli jednak polecimy do Singapuru, to na pewno pójdziemy do ZOO 😛 Bo niby gdzie moglibyśmy iść w naszym dniu wolnym 😛

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s