100% Batu

Przy pełnej świadomości, że stoję na skraju załamania nerwowego, a moja jawajska kariera skończy się wieloletnią terapią psychologiczną- tego kraju nie sposób nie doceniać! Terry Pratchett powinien przyjechać tu na dłuższe wakacje. Seria o Świecie Dysku zyskałaby kolejne, niezapomniane historie!

16164033dzisiejszy odcinek będzie  nutrii. Nutria jaka jest, każdy widzi. Z jakiś powodów szef je uwielbia (zdj. z http://www.panoramio.com/, bo chyba nigdy nie wpadłam na pomysł, żeby fotografować nasze)

11 grudnia 2014. O godzinie 15, tuż po kolejnym ataku monsunu, enigmatyczni opiekunowie „Fish Landu” przynieśli do kwarantanny nutrię, wymownie zawiniętą w czarny plastikowy worek. Ostatnimi czasy trup ściele się w naszym ZOO gęsto, widok nie był więc zaskakujący. O dziwo- nutria nie dążyła do prosektorium, ale na salę operacyjną. Żyła. Konała.

Była w tak tragicznym stanie, że nawet z moim zacięciem do „zawsze warto spróbować/cuda się zdarzają/nadzieja umiera ostatnia/szkoda zwierzaka/nienawidzę eutanazji” nie widziałam żadnych szans. Ciężka hipotermia, bradykardia, płytkie, rwane, rzadkie oddechy i anorektyczne wychudzenie ciała. Skóra i kości. Łamiąc lokalne normy obyczajowe i klnąc na siebie i cały świat, że nie zauważyłam, że nutria taka chuda, a żaden keeper nie raczył mnie poinformować, uśpiłam ją i odniosłam taksydermistom do oskórowania.

Giman szarmancko wyraził swoją radość z powodu licznie przeprowadzanych przeze mnie sekcji zwłok, dzięki którym mamy czas na długie rozmowy. Odparłam uprzejmie, że z przyjemnością dokończę temat borneańskich duchów i ich wpływu na potencję jawajskich mężczyzn (poniekąd fascynujące), po czym wsiadłam na skuter i pojechałam porozmawiać/opierdolić opiekunów nutrii.

Fish Park wraz z przyległym do niego „pawilonem nocnych zwierząt”, „korytarzem gadów” i „ciemnym kątem z żółwiami” jest przybytkiem „skomplikowanym”. Tabliczki informacyjne w większości przypadków zawierają co najmniej jeden błąd (zła nazwa gatunkowa, zła nazwa łacińska, złe zdjęcie, złe występowanie i wszystkie możliwe kombinacje powyższych), lub kompletnie nie zgadzają się z mieszkańcem klatki, bo ten: umarł/został przeniesiony/nigdy się nie zgadzał. Nigdy nie wiadomo kto jest opiekunem konkretnego zwierzęcia- keeperzy pracują stadnie, odpowiadają stadnie i myślą (jeśli w ogóle) stadnie- jeśli któryś z nich ma wolne (a zawsze ktoś ma wolne)- zwykle to właśnie on posiadał wszystkie istotne dla mnie informacje. Nocturnal-Fish Park to wyzwanie.

Wyciągnęłam z socjala Ikę- moją ulubioną tłumaczkę i poszłyśmy na poszukiwania. Ika opatulona w kamizelkę, ocieplaną kurtkę i rękawiczki- bo monsun, zima i idą święta. O dziwo, bez zbędnego mataczenia, aż trzech dobrowolnie przyznało się do opiekowania nutriami. Najspokojniej jak mogłam (mistrz zen… już niedługo) wytłumaczyłam im, że nutria nie żyje, bo była tragicznie wyniszczona i nie mam do nich pretensji, że zdechła, tylko, że muszą mi mówić, jeśli jakieś zwierze nie je, źle się czuje, albo dziwnie zachowuje… bo ja, zwłaszcza w przypadku chowających się po kątach nutrii, nie zawsze jestem w stanie coś takiego zauważyć. Opiekunowie, każdy przesłuchiwany oddzielnie, bo tak się korzystnie złożyło, odpowiedzieli szczerze zdziwieni „że jak to nutria była wyniszczona, przecież jadła?” (tu trzeba im przyznać rację, że nutrie są puchate i kosmate i niekoniecznie widać, jak bardzo są chude). A poza tym „mam się nie przejmować, bo to była bardzo stara nutria. Wszyscy wiedzą, że to strasznie stara nutria… rodziła z 5-7 razy… i była bardzo stara… każdy kiedyś musi umrzeć”.

OK. Pouśmiechaliśmy się. Pogadaliśmy, że zimno.

Wróciłam na prosektorium kroić nutrię.

Naprawdę jadła do samego końca. Faktycznie mogła być bardzo starym zwierzakiem.

A poza tym była samcem.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s