Bioróżnorodność! Indonezyjskie nadrzewne warany!

Dziś wypełniając hurtem wszystkie karty pacjentów podliczyłam ich pogłowie i wyszło mi, że każdego dnia minimum raz dziennie podaję kroplówkę i/lub dodatkowe leki 41 zwierzakom, nie licząc pawia, który złamał sobie palec i, mam nadzieję, uprzejmie się zrasta w warunkach ograniczenia ruchu i komfortu leków przeciwbólowych. W przerwach odrobaczam swoją zwierzynę, bo tak się szczęśliwie złożyło, że akurat wypadł czas kwartalnego odrobaczania.Tomek w tak zwanym międzyczasie aranżuje nowe klatki i produkuje zabawki dla stada naszych znudzonych małp. Jakby tego było mało wczoraj cieliła się żyrafa… noc uczyniła z Tomka bohatera, ale przez parę godzin wszyscy mieli już miękkie nogi (a dr Karma modliła się żarliwie i widowiskowo w kącie żyrafiarni).

DSC_5686Morelia viridis

Dzieje się.

41 pacjentów powinno tłumaczyć dlaczego każde zwleczenie się rano z łóżka jest dramatem, 4 kawy dziennie koniecznością, a codzienny (w teorii) zestaw ćwiczeń z „minimum przyzwoitości” zamienił się w jakąś katorgę. Ale warto. Naprawdę warto.

A teraz: dlaczego? Nie, to nie jest kolejny widowiskowy „pomór w Batu”. To inna katastrofa: szef postanowił wykonać plan w 250% i otworzyć herpetarium 3 miesiące wcześniej, niż kierownik planował. Większość moich pacjentów to właśnie „nowa kolekcja”. Wychudzona, odwodniona i spektakularnie zarobaczona. Myślę, że gdybym miała tu mikroskop, z pomocą którego można by wszystko mierzyć i fotografować, świat (i moje CV) wzbogaciłby się pewnie o jakiegoś Kalicephalus’a bunikowskae, albo Physaloptera marchevensis🙂 Nie mamy jednak ani sprzętu, ani promotora, więc błyskotliwego doktoratu nie będzie. Tymczasem są gady…

DSC_5769-001Morelia viridis

To będzie krótka lekcja geografii i mam nadzieję dobra lekcja biologii pt „bioróżnorodność jest zachwycająca i przechodzi Twoje wszelkie wyobrażenia(!)”.

Zdecydowaną większość gadów nowego herpetarium stanowią gatunki indonezyjskie. Indonezja- jak wiadomo- kraj wysp. Jak być może już nie każdemu wiadomo- wyspy to swego rodzaju „fabryki bioróżnorodności”. Relatywnie małe, odseparowane ekosystemy, znacznie różniące się od tych na stałym lądzie, bo często czegoś brakuje- czasami nie ma ssaków, czasami gadów, czasami pewnej grupy roślinożerców, drapieżników, czy roślin. Dostać się tam ciężko- ale gdy już jakieś zwierzaki tam sztorm zawieje- zwykle szybko ewoluują w najwygodniejszym im kierunku i zapełniają nisze, które na stałych lądach były dla nich niedostępne, albo chociaż ewoluują tak, że szybko przestają być podobne do swoich kuzynów ze stałego lądu. Dlatego po Nowej Zelandii wędrowały wielkie nielotne ptaki moa, na wyspach Galapagos żyją olbrzymie żółwie i stado „zięb Darwina”, a Madagaskar to królestwo lemurów. Gatunków endemicznych (czyli nie żyjących nigdzie indziej poza danym terenem) na każdej indonezyjskiej wyspie są setki (może pomijając Maderę, gdzie doszczętnie wycieli wszystkie lasy), a to znaczy, że ich lasy,cięte bez pamięci przez chińskie giganty celulozowe, są unikatowe i niewiarygodnie bogate.

Teraz ważne hasło: Moluki. Moluki to archipelag malutkich wysp położonych we wschodniej części Archipelagu Malajskiego.

IndonesiaMalukuIslands

Dla miłośników waranów podróż na Moluki i wyspy wokół wybrzeża Papui Nowej Gwinei byłaby chyba tak samo wspaniała, jak wyjazd do Parku Narodowego Krugera dla każdego, kto marzył o safari.

Moluki są ciepłe, lesiste i górzyste. I praktycznie na każdej z wysp żyje inny gatunek nadrzewnych waranów. Każdy jest w innym kolorze.

A teraz krótka wycieczka po naszej kolekcji.

Waran szmaragdowy (Varanus prasinus).

DSC_5774

Szmaragdowy jak sama nazwa wskazuje. Występuje w lasach Papui Nowej Gwinei i niektórych okolicznych wysepkach. Został odkryty i opisany jako pierwszy, dlatego całą resztę kolorowych, nadrzewnych waranów określa się jako „grupę gatunkową v. prasinus”. Wszyscy jej barwni przedstawiciele są niedużymi (do 100 cm) gadami o długim, chwytnym ogonie. Żyją w koronach drzew, gdzie polują na owady.

DSC_5780-001

Ogon! Ogon jest niemal dwa razy dłuższy od ciała tych waranów, a u prasinusów, gdy oplatają go dookoła naszych rąk czy palców- wygląda całkiem jak pęd zielonego groszku.

Waran błękitny (Varanus macraei)

DSC_5793

Warany błękitne, jak nazwa wskazuje, są błękitne. Grzbiet jest niemal czarny w niebieskie cętki.

Żyją tylko i wyłącznie na wyspie Batanta.

macraei

DSC_5789

DSC_5791

Varanus reisingeri

DSC_5806

Varanus reisingeri został opisany (czyli odkryty dla świata biologów z krajów cywilizowanej północy) dopiero w 2005 roku. Nie jestem pewna, czy ma już oficjalną polską nazwę, tłumacząc z angielskiego były nadrzewnym żółtym waranem.

reisingeri

Żyje jedynie na wysepce Misol.

DSC_5809-001

Co za wzór! I kolor! Polskie zwinki i padalce jakoś nigdy nie budziły moich przesadnych emocji, ale to są naprawdę spektakularne jaszczurki. Może robione na szybko zdjęcia nie oddają tego w pełni, mam jednak nadzieję, że gdy zamieszkają w nowych terrariach będę miała czas i warunki żeby sfotografować je lepiej.

Varanus kordensis

DSC_5796Nie jest tak ekstrawagancki jak reisingeri, ani spektakularnie szmaragdowy jak prasinus, jednak zdecydowanie nie pozbawiony uroku. Piękna zieleń. Również nie doczekał się polskiej oficjalnej nazwy.

kordensis

V. kordensis żyje na wyspie Biak.

DSC_5803

Waran turkusowy Varanus caerulevirens

DSC_5829Waran turkusowy nie należy już do grupy prasinus, tylko grupy gatunkowej indicus, jest więc bliżej spokrewniony z waranem indyjskim.

caerulivirens

Żyją na wyspie Halmahera.

DSC_5830-001Niewiele „ciekawostek” można znaleźć o nich w sieci. Żeby nie pisać znów, że „ah, jakie piękne”- mają łapki jak niebo nocą.

DSC_5826-001

I wspaniałe ogony.

To wszystkie warany które już wkrótce będzie można oglądać w naszym ZOO, jednak wśród indonezyjskich lasów biegają jeszcze takie piękności jak Varanus melinus

2048zdjęcie autorstwa 

Varanus doreanus

0649calphotos.berkeley.edu

Varanus beccari

203175http://www.biolib.cz/

Mam nadzieję, że podobała Ci się notka tego typu. Wszelkie „za”, „przeciw” i inne uwagi są bardzo mile widziane w komentarzach.

Osobiście uważam, że fauna tego świata jest absolutnym cudem (tak, „wierzę” w ewolucję), z tysiącami fantastycznych, pięknych czy niezwykłych zwierząt, o których warto pisać, choć są mniej znane niż lwy, tygrysy, goryle czy żyrafy (nie umniejszając nic wspaniałości lwów, tygrysów, żyraf czy goryli).

* pisząc tą notatką korzystałam z informacji zawartych na http://www.monitor-lizards.net/. Z tej strony pochodzą również użyte przeze mnie mapki.


One thought on “Bioróżnorodność! Indonezyjskie nadrzewne warany!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s