Moja cudowna indonezyjska grupa wsparcia

Siedzimy sobie w naszej kwarantannowej norze i spędzamy wspólny wieczór- czyli każdy siedzi z nosem we własnym komputerze, ale mniej więcej obok siebie, bo metraż lokalu wymusza bliskość.
Nagle dowiaduję się, że przed rozpoczęciem pracy w Łodzi muszę iść się przepadać.
– Yyyyyyyyhhhh! A co będzie, jeśli mam wąglika, albo aureusa na skórze? Albo gruźlicę!!! Przylecę do Polski i zostanę bezrobotną z gruźlicą?!
– Jezuuu, Anka, ty już naprawdę nie masz lepszych powodów do paniki?- mruknęła Karolina.
– Nie masz gruźlicy- oświadczył uspokajająco Tomek.
– Skąd wiesz?
– Gdybyś miała, to byś schudła.

DSC_5562


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s