Puma duma

„I mówię do swojego kolegi: słuchaj, ty weź swojego serwala, ja wezmę swoją pumę, i skoczymy sobie na onkologię.”

Polandio! Nie jestem pewna, czy tęskniłam, ale nie jestem w stanie Ciebie nie doceniać!

Naprawdę bałam się, że po powrocie nie będę miała o czym pisać na blogu. Ewidentnie zapomniałam, w jak bardzo szalonym kraju żyjemy.

cougar

doubtfulnews.com

W miniony weekend byłam na swoim pierwszym zjeździe podyplomowych studiów specjalizacyjnych. Nie mogłam zacząć ich ciekawiej. Cały materiał poświęcony był gadom, ptakom i wielkim kotom, a nie tak jak mnie straszono- bioróżnorodności kokcydiów jeleni i higienie mięsa łosi. Co więcej- na zajęciach była puma! Żywa. Prawdziwa.

Zawsze uważałam, że w studiowaniu medycyny weterynaryjnej jest wiele magii. Puma na wydziale, to już prawie Hogwart. Tyle tylko, że życie to nie bajka, a realizm magiczny lepiej zostawić sobie na randki i wakacje; a nie mieszać go z pracą ze zwierzętami.

2048

500px.com

Nie będę dociekać kto i dlaczego wpadł na pomysł zaproszenia „Pana z pumą” na wykłady. Oficjalnym celem było omówienie mglistych przepisów regulujących kwestie posiadania zwierząt egzotycznych i niebezpiecznych przez osoby prywatne, oraz pokazanie jak się bada kota, na przykładzie pumy. Sądzę, że śmiało można było omówić powyższe zagadnienia bez udziału pumy trzymanej na postronku; oraz pokazać jak się bada kota na przykładzie kota. Trzeba jednak przyznać, że puma skutecznie przekazała widzom główną różnicę: po godzinie prób wypełznięcia z auli szczeliną pod drzwiami, znalezienia sobie miejsca na stole, pod stołem i na parapecie, oraz biegania w kółko na smyczy, była już tak zirytowana, że nie dała się zbadać praktycznie wcale. Wniosek z tego taki, że mały kot może zrobić człowiekowi sporą krzywdę, a duży kot bardzo dużą krzywdę i nie warto ryzykować. Prawdopodobnie nikomu po weterynarii nie trzeba tego tłumaczyć. Myślę, że uczelnia zaprosiła pana Kamila w dobrej wierze, w trosce o atrakcyjność studiów. Szkoda tylko, że w ten sposób dodatkowo podbudowała jego ego i złudne poczucie słuszności postępowania.

2048 (1)

O tym, jak polskie prawo reguluje kwestie posiadania pum i serwali „Pan z pumą” mówił dość mgliście, aczkolwiek przepisy również są dość mgliste, więc może nie powinnam się czepiać. W skrócie, dla wszystkich potencjalnych amatorów sypiania z lwem, albo trzymania w piwnicy karakala- tego typu atrakcje są w Polsce zakazane, chyba, że prowadzimy działalność cyrkową (a i w ów czas zwierzęta powinny być trzymane w klatkach/na wybiegach, a nie w łóżku pod pierzyną).

Nie o przepisy mi jednak chodzi. Od lat wiadomo, że wydawanie sensownych przepisów nie jest tym, z czym polski rząd radzi sobie najsprawniej.

6914387-cougar-baby7-themes.com

Młoda, śliczna puma. Na wiejskim podwórku.

Mieszka sobie w chałupie. Wyleguje się na kanapie. Śpi w sypialni, i jak jej właściciel podkreślał, żona w łóżku nie musi się mieścić, bo to puma jest najważniejsza. Nie świadczy to najlepiej o kondycji ich małżeństwa, ale grunt to znać swoje priorytety (i mieć dwie kołderki zimą).

Puma trenuje. Łazi na smyczy. Jak ma ochotę, to zareaguje na siad. Jak jej się zachce, to rzuci się na właściciela i ugryzie go w ucho. Zabawa? Jak się zezłości, to nastraszy jego żonę, bo kociak też wie, kto w tym domu jest osobnikiem omega, choć pumy to nie są społeczne zwierzaki, więc nie powinno się od nich na tym polu wiele wymagać. Poluje na kury, ale tylko łapie, nie zabija. Światowa jest. Robi karierę. Była w TV. Bawi dzieciaki. Pozuje z modelkami. Show. Ostatecznie to cyrkowy zwierzak.

Bardzo drażni mnie dorabianie pseudo-ekologicznej ideologii do czysto komercyjnego wykorzystywania zwierząt.

Puma-Jumping

www.instantdownloadnow.com

Przede wszystkim jednak pan Kamil kocha swoją pumę. Nie sposób temu uczuciu zaprzeczyć. Poświęca jej bardzo wiele czasu i uwagi. Dba o nią, tak jak uważa za stosowne. Uważa, że jest dla niej matką pumą. Stara się wychowywać ją jak puma. I zachowywać się jak puma… Daleko idące zaangażowanie.

Karmi ją mięsem, trzymanym we własnych zębach… to naprawdę nie jest zdrowe zachowanie. Pozostaje się cieszyć, że to młoda puma, a nie młody wilk, i nie musi na jej potrzeby wymiotować obiadem.

15-mountain-lion-puma-concolor-carol-gregory

fineartamerica.com

Na świecie jest i będzie coraz więcej podobnych historii. Chwytliwe są. Atrakcyjne. Pan z pumą. Dziewczyna z serwalem. Piękna pani z karakalem. Nikt nie odmówi hipnotyzującego piękna i majestatu wielkim kotom, ani obezwładniającego uroku, gdy zaczynają się zachowywać jak małe mruczki. Tyle tylko, że to nie są małe mruczki. I nie powinny być trzymane w domu na kanapie. Ani ciągane na smyczy po wioskach, ku uciesze gawiedzi. To są drapieżni samotnicy*. Oni nie potrzebują własnego stada, wieloletniego kontaktu z rodzicami, rodzinnego ciepła. To nie są ludzie. Tak: myślą, czują, boją się, są wrażliwe i inteligentne, ale wciąż to nie są ludzie. Mają inne potrzeby, inne reakcje, instynkty i zachowania. One potrzebują przede wszystkim przestrzeni. Wolności. Spokoju. Samotności. Swobody ruchu. Możliwości naturalnego zachowania. A nie przytulanek i oklasków. To, o czym również zapomniał pan Kamil, to fakt, że w życiu każdej „mamy-pumy” przychodzi czas, kiedy jej córeczka musi odejść, bo jest już za duża, za silna i zbyt niezależna; bo awantura „mamo! nie będziesz mi mówić, co mam robić!!!!” byłaby zbyt niebezpieczna. Pan Kamil ryzykuje. Lansując modę na wielkie koty na smyczy ryzykuje jeszcze więcej.

Przerabiano już w Polsce historie „psów-morderców”, których jedyną winą było trafienie w ręce niewłaściwego właściciela. „Psy zabójcy” są usypiani. Z kotami będzie tak samo.

* lwy- koci wyjątek w kategorii „lubię być sam/a”


2 thoughts on “Puma duma

  1. Ja nawet nie będę komentować tego p…ana z pumą na smyczy bo jak raz i drugi napisałam na ich stronie na Facebooku to szybciutko mnie zablokowali. Głupota galopująca i tyle. Teraz czekam aż puma rzuci się na chore dziecko w trakcie ciągania jej na kolczatce po szpitalu. I wtedy będzie krzyk i płacz „jak to, przecież w domu była taka łagodna!!!”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s