Ogólnopolski strajk kobiet 03.10

14469627_10210605138995049_7557774259643534485_n

Nigdy nie używałam bloga do manifestacji swoich politycznych i społecznych poglądów, bo choć z pewnością przebijały się w tekstach notatek, nie taka jest tego bloga konwencja. Dziś zrobię wyjątek, bo, wbrew androgynicznej nazwie tego profilu, jestem kobietą i nie mogę milczeć, patrząc na projekt przygotowywanej w Sejmie ustawy.
Wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji, bez względu na wszystko jest barbarzyństwem. Aborcja to nie jest zabieg kosmetyczny, za którym można być „za” czy „przeciw”. „Aborcja na życzenie” to niebezpieczne sformułowanie, które zaburza właściwą percepcję tematu. Żadna rozsądna kobieta nie będzie traktowała aborcji jako regularnej metody antykoncepcyjnej. Terminacja ciąży to poważna decyzja, której nie podejmuje się spontanicznie o pranku pomiędzy malowaniem paznokci a zakupami w warzywniaku. Protest przeciw proponowanym zmianom nie oznacza propagowania pełnej liberalizacji aborcji tylko niezgodę na zmuszanie kobiet do:
– utraty zdrowia czy trwałego kalectwa, ponieważ bez względu na konsekwencje dla siebie i swojej rodzin- będą musiały urodzić; nawet jeśli będzie to ostatnia rzecz, jaką w życiu zrobią
– rodzenia dzieci ich gwałcicieli
– rodzenia dzieci nieuleczalnie chorych, patrzenie na ich konanie, ból i cierpienie, lub późniejszą wieloletnią, całodobową opieką nad kaleką, który nigdy nie będzie mógł żyć normalnie
– śmierci, ponieważ żaden lekarz nie będzie ryzykował 3 lat więzienia, dla próby ratowania życia pacjentki.
Wbrew powszechnie głoszonej opinii ta ustawa nie jest biczem bożym na kobiety nie planujące potomstwa. Przeciwnie. Najsilniej uderzy w kobiety, które dzieci pragną, bo w momencie zajścia w ciażę staną się swoistym zakładnikiem państwa, praktycznie pozbawione opieki zdrowotnej i prawa stanowienia o sobie, a jeśli poronią- odarte z godności, gdy wymiar sprawiedliwości ciągać je będzie po sądach i prokuraturach w celu wykluczenia mordu jej upragnionego i ukochanego dziecka (bo „domniemanie niewinności” w tym przypadku nie zaistnieje).
Dziewczyna która nie chce mieć dziecka poleci na weekend do Pragi czy Londynu; przy mniejszych środkach finansowych pójdzie do „znajomej znajomej”, gdzie przy odrobinie szczęścia aborcja nie skończy się trwałą bezpłodnością. Dziewczyna, która chce mieć dziecko ma przed sobą 9 miesięcy życia w strachu.
To nie jest „problem” jedynie kobiet w wieku reprodukcyjnym. Czytelnicy- macie siostry, dziewczyny, żony, przyjaciółki, kobiety, które są Wam bliskie, a ich szczęście i zdrowie jest dla Was ważne. Kobiety, w których widzicie ludzi- nie sprzęt do inkubacji płodów.
Dlatego też uważam, że ważne jest, aby jak najwięcej osób wzięło udział w poniedziałkowym strajku. Nie można bezczynnie stać i patrzeć, jak torturowanie kobiet staje się prawem.

https://web.facebook.com/events/1659773451018196/

 


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s