Pożegnanie z Tajlandią

Szczerze pisząc wyobrażałam sobie, że tuż przed przekroczeniem tajskiej granicy całkowicie rozpakuję plecak, przejrzę wszystkie ciuchy, przeszukam kosmetyczkę, zajrzę do każdej kieszeni, otworzę każdą paczkę, wyrzucę wszystko, co nawet dla mnie będzie wyglądać podejrzanie, po czym pozapinam wszystkie możliwe klamry i troki, wsadzę plecak w przeciwdeszczowy pokrowiec i tak… oglądając się co chwila dookoła, na … More Pożegnanie z Tajlandią

Sex, drugs and rock&roll!

Sex, drugs and rock&roll! Czyli wszystko to, co na wakacjach lubimy najbardziej 🙂 …. I poza wakacjami też 😛 Jak się więc sprawy mają na boskiej wyspie Lanta, turystycznym raju pod hasłem FREEDOM? Szczerze mówiąc- słabo. PARTY!!! PARTY!!! Wjeżdżając na Lantę, oprócz morza tuktuków zalewają nas plakaty i reklamy imprez. Kowbojki wynurzające się z morskiej … More Sex, drugs and rock&roll!

Goodbye my LAW!!!

Skończył się marzec. Taka nieubłagana kolej rzeczy. I skończył się nasz wolontariat w LAW. Bardzo, bardzo smutny był to dzień. Nawet dla Tomka. Strasznie to miejsce polubiliśmy. I zżyliśmy się. Z pacjentami, z wolontariuszami, z menagerami… może z Tajskimi nierobami się nie zżyliśmy (panom „konserwatorom” poświęcę jeszcze kilka zdań w opowieści o tym, ”dlaczego Tajlandia … More Goodbye my LAW!!!

Lady Miracle i jej cudowna historia.

To jest „Lady Miracle”. I glista, którą z niej wczoraj wyciągnęłam. Historia „Lady M.” zaczęła się przed wczoraj. Przyjął ją nasz nowy vet-wolontariusz z Australii. Ocenił, że kociaczek jest dramatycznie niedożywiony, lekko odwodniony i zaniedbany. Podał jej nieco płynów s.c, pastę odrobaczającą p.o, zalecił kontynuację nawadniania przez kolejne 3 dni i wysłał do domu. Wczoraj … More Lady Miracle i jej cudowna historia.

Lasy mangrowe, podejście drugie.

Ostatnio trochę zmieniła mi się koncepcja prowadzenia bloga. Nowa wizja zakładała, że będę pisać więcej o miejscach, zwierzaczkach i ciekawostkach, a mniej o nas, coby nie ugruntowywać twierdzenia, że „głupi to ma szczęście”, albo żeby przypadkiem nie być posądzonym o lansowanie się na super-podróżników, los viajeros, Pawlikowską-Pałkiewiczowską czy diabli wiedzą kogo. No ale nie da … More Lasy mangrowe, podejście drugie.

O zbijaniu kokosów

Widzieliście kiedyś „nasionko” kokosa? Oczywiście każdy pestkę kokosa widział (bo kokosy to pestkowce- mnie ten fakt jakoś zdziwił)- może niekoniecznie na straganie, ale czy to w reklamie Bounty, czy programie Cejrowskiego… albo chociaż w Tesco, każdy kokosa zobaczył. I, większość takowych kokosów nic w środku oprócz kokosowego mleka i „wiórków w brykiecie” nie ma. Więc … More O zbijaniu kokosów